BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Artykuły powrót
28 Czerwiec 2013

Bariery i szachy w świecie dzieci i młodzieży głuchej i słabosłyszącej: Rozmowa z panem Arturem Chlewińskim

Z Panem Arturem spotkaliśmy się we wtorek wieczorem (18 czerwca 2013 roku), w Internacie Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego Dla Dzieci i Młodzieży Niesłyszącej i Słabo Słyszącej w Lublinie przy ul. Lucyny Herc 4.

Dowiedziałem się wiele na temat tego środowiska. Rozmawialiśmy o problemach, wyzwaniach, barierach i szachach w życiu dzieci i młodzieży ze szkoły dla niesłyszących i słabosłyszących.

Artur Chlewiński ze swoimi podopiecznymi

Zdaniem Pana Artura istnieją dwie podstawowe bariery, utrudniające uczestnictwo w życiu społecznym dla środowiska osób z niedosłuchem. Są to przede wszystkim: bariera językowa oraz motywacyjna. Pierwsza dotyczy języka – dla osób, wychowanych w migowym, język polski jest językiem obcym, równie trudnym do opanowania, jak dla cudzoziemców. Ponadto sam migowy jest językiem uproszczonym, brakuje wielu pojęć abstrakcyjnych – a w dodatku wiele osób posługujących się tym językiem jeszcze bardziej go upraszcza, co w konsekwencji prowadzi do tego, że nawet proste wydawałoby się słowo „od”, jest niezrozumiałe. Innymi słowy: słabszy aparat pojęciowy wynika z braku znajomości języka polskiego, zwłaszcza u niesłyszących, którzy nie czytają. Wielu teoretyków uważa, że język jest ważniejszy niż mowa, nawet jeśli objawia się jedynie w formie pisanej. Drugą barierą jest motywacja. Oczywistym jest fakt, że mają ciężko w nauce, co wynika z pierwszej bariery (językowej), ale zazwyczaj także zbyt szybko się zniechęcają i odpuszczają. Brak im przekonania, że warto pracować nad sobą, nie wolno się poddawać, aby przezwyciężyć swe ograniczenia na tyle, na ile jest to możliwe. Brak motywacji do pracy z kolei, powoduje kumulujące się zaległości w nauce. Rodzi się tutaj najczęściej wygodna postawa – prowadząca do skłonności korzystania z cudzej pracy tych nielicznych osób środowiska, którzy pracują nad sobą. Co prawda nie jest to wyłączny problem tego środowiska – występuje również wśród słyszących przedstawicieli naszego gatunku, szczególnie jest to znana powszechna przypadłość studencka.
Bariery: językowa i motywacyjna, są ze sobą mocno powiązane. Trudności w nauce powodowane brakiem znajomości języka, zniechęcają ich. Wydaje im się, że z powodu swojej niepełnosprawności są usprawiedliwieni. Pomimo braku chęci do pracy mają paradoksalnie duże aspiracje – wynikające z postawy roszczeniowej i poczucia krzywdy, co tylko pogłębia ich wyobcowanie. Są oczywiście inne powody tej pewnego rodzaju nieufności i dystansu środowiska. Słyszałem takie opinie, iż wielokrotnie osoby z uszkodzeniami słuchu bywały wykorzystywane przez osoby słyszące.
Interesującym zagadnieniem jest, czy młodzi Głusi, będąc w pewnego rodzaju alienacji społecznej, czyli wyobcowaniu, mają kontakt z dominującą kulturą popularną w podobnym stopniu, jak ich słyszący rówieśnicy. Otóż okazało się, że tak, ponieważ twory pop-kultury, takie jak filmy czy gry komputerowe (szczególnie posiadające napisy), odbierane są przede wszystkim przez zmysł wzroku, więc są preferowanym kontaktem ze światem kultury, przez ludzi głuchych.
Pora wspomnieć teraz o szachach, które są powszechnie uważane za doskonały sposób kształtowania sprawnego intelektualnie umysłu. Pan Artur prowadzi zajęcia z nauki szachów, które można uznać za świetną i w dodatku niebanalną „terapię zajęciową”. Dzieci niesłyszące dzięki tym zajęciom uczą się myśleć, planować, a często nawet zyskują motywację do dalszej nauki języka polskiego, by usprawnić komunikację z innymi. Ćwicząc swój umysł świetnie się przy tym bawią.

Nic więc dziwnego, iż Unia Europejska stara się by w całej Europie szachy weszły do programów powszechnej edukacji.


www.szachywszkole.pl

Łukasz Lewicki

Copyright Ⓒ 2011 - 2018 LFOON-SW

%d bloggers like this: