BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

14 Wrzesień 2012

Bogdan Młynarczyk – społecznik, człowiek o wielu pasjach

Bogdan Młynarczyk – członek, założyciel Lubelskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu – od początku pełnił funkcję sekretarza, a od 2007 roku pełni funkcję Wiceprzewodniczącego Zarządu Związku.

Krzysztof Rzepecki – Jakie ma Pan wykształcenie?

Bogdan Młynarczyk – Mam wyższe wykształcenie prawnicze. Od ukończenia studiów w 1986 r. pracuję w firmie ubezpieczeniowej.

KR – Był Pan założycielem Lubelskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu. W którym roku powstał LZINR i jakie były początki jego działalności?

BM – Lubelski Związek Inwalidów Narządu Ruchu powstał w 1989 r. z inicjatywy grupy osób niesprawnych ruchowo, które w większości już wiele lat wcześniej działały w różny sposób na rzecz tego środowiska. Swoją działalność w tym zakresie rozpocząłem w okresie studiów, a więc kilka lat przed powstaniem stowarzyszenia.

KR – W jaki sposób Związek pomaga osobom niepełnosprawnym?

BM – Związek od samego początku podejmował wszelkiego rodzaju działania mające na celu integrację osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem. Były to inicjatywy o charakterze systemowym polegające np. na działaniach zmierzających do powstania uregulowań prawnych zapewniających równość szans osób niepełnosprawnych w dostępie do nauki, zatrudnienia, wypoczynku itp., czy działania zmierzające do likwidacji barier architektonicznych, szczególnie uciążliwych dla tej grupy osób.

KR – Udziela  Pan w LZNIR konsultacji prawnych. Z jakimi problemami ma Pan najczęściej do czynienia?

BM – Udzielamy indywidualnych porad (w szerokim zakresie) osobom, które się do nas zgłaszają. Opracowany został także poradnik „ABC osoby z niepełnosprawnościami”, który jest na bieżąco aktualizowany.
Odsyłam Pana do strony internetowej LZINR www.lzinr.lublin.pl,  na której znajduje się pełna informacja dotycząca zadań statutowych jak i bieżącej działalności związku.
Tematyka udzielanych porad jest bardzo szeroka, pytania dotyczą np.: możliwości uzyskania odszkodowań po wypadkach, możliwości uzyskania świadczeń przez osoby niepełnosprawne.

KR – W konkursie o Medal Prezydenta Miasta Lublin w 2012 r. Pana kandydaturę zgłosił Lubelski Związek Inwalidów Narządu Ruchu. Co Pan czuł stojąc wśród dziesiątki wyróżnionych osób?

BM – Nominację LZINR do konkursu o Medal Prezydenta Miasta Lublin traktuję jako wyróżnienie za moją dotychczasową działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

KR – Od 25 lat jest Pan współorganizatorem Turystyczno – Nawigacyjnego Rajdu Samochodowego „Koziołek”, który jest skierowany do osób niepełnosprawnych. Jakie korzyści odnoszą uczestnicy tego Rajdu?

BM – Z racji moich zainteresowań turystyką przez wiele lat w LZINR zajmowałem się tym obszarem działalności stowarzyszenia.
Rajd Koziołek był organizowany przez kilka osób przez 25 lat. Niestety ze względu na brak dofinansowania jest to impreza historyczna, ostatni rajd odbył się w 2009 roku. Była to impreza integracyjna o charakterze nawigacyjno-turystycznym z udziałem załóg z całej Polski, a w niektórych latach również zagranicznych. Część nawigacyjna polegała na prawidłowym przejechaniu zaszyfrowanej przez organizatora trasy. Na element turystyczny, którym ja się zajmowałem, składały się pytania turystyczne i zwiedzanie najciekawszych miejsc. Drugą imprezą organizowaną w ramach LZINR są samochodowe wyjazdy turystyczne po Polsce,  które organizuję każdego roku od 2004 r. W ramach tych wyjazdów osoby niepełnosprawne zwiedziły wiele regionów Polski; w  tym Suwalszczyznę, Mazury, Kraków, Kaszuby, Bieszczady, Karkonosze, Ziemię Kłodzką, Beskidy i Wolin.

KR – Czy może Pan wymienić najciekawsze miejsca Lubelszczyzny, które odwiedzili niepełnosprawni podczas Rajdu Samochodowego?

BM – Starałem się aby trasa każdego roku trasa przebiegała przez inny rejon Lubelszczyzny, aby uczestnicy mogli poznać jej piękno. Uczestnicy rajdów mieli okazję poznać cały region, od Włodawy przez Lublin po Kazimierz Dolny i od Roztocza po Białą Podlaską.

KR – Jakie jeszcze, poza udziałem w rajdach samochodowych, ma Pan hobby?

BM – Moim hobby i sposobem na spędzanie wolnego czasu jest turystyka i krajoznawstwo. Ze względu na ograniczoną sprawność uprawiam głównie turystykę motorową.

KR – Jak lubi Pan spędzać urlopy? Czy zwiedził Pan interesujące miejsca w Polsce i poza jej granicami?

BM – Staram się jak najwięcej podróżować po Polsce i Europie. Podróżuję z żoną i córką. W ciągu ok. 20 lat zwiedziliśmy wiele krajów i regionów Europy. Byliśmy między innymi w Portugalii, Hiszpanii, Gibraltarze Włoszech, Francji. Zwiedziliśmy wszystkie kraje skandynawskie łącznie z wizytą na Przylądku Północnym. Bardzo ciekawa była podróż po Alpach (Austria, Szwajcaria, Włochy, Francja) i wyspach śródziemnomorskich (Korsyka i Sardynia). W ostatnich latach zafascynowały nas krajobrazy, zabytki i odmienna kultura Bałkanów i takich krajów jak Macedonia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Chorwacja i Albania. Duże wrażenie pozostawiły i pozytywnie zaskoczyły nas podróże po Rumunii i Bułgarii. Wiele ciekawych miejsc odwiedziliśmy także w krajach bliższych, takich jak Słowacja, Czechy, Węgry i Niemcy.
Każdego roku zwiedzamy również różne regiony Polski i ciekawe miejsca Lubelszczyzny. W moim rankingu najładniejszych i najciekawszych miejsc w Polsce czołowe miejsca zajmują: Ziemia Kłodzka, Suwalszczyzna i Wyspa Wolin. Odkryciem tego roku jest Park Mużakowski położony po obu stronach Nysy Łużyckiej i granicy polsko – niemieckiej oraz Narwiański Park Narodowy z niesamowitą przyrodą. Z reguły unikam miejsc bardzo popularnych i zatłoczonych (Tatry – Zakopane), a staram się odkrywać te mniej znane.
Oprócz aktywnego uprawiania turystyki kolekcjonuję mapy i przewodniki turystyczne, których zgromadziłem bardzo dużo.

KR – Jakie cele w życiu są dla Pana najważniejsze?

BM – Staram się dążyć do realizacji marzeń i zamierzeń i jak do tej pory w większości z pozytywnym skutkiem.

*Wywiad z Bogdanem Młynarczykiem przeprowadziłem drogą elektroniczną

Krzysztof Rzepecki
krzysiek.lfoon@gmail.com

Copyright Ⓒ 2011 - 2018 LFOON-SW

%d bloggers like this: