BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

28 Styczeń 2012

Dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem umysłowym w Polsce, nie ma statusu ucznia.

Pracownicy Zespołu Szkół Specjalnych nr 11 w Krakowie, zwrócili się z apelem do Ministerstwa Edukacji Narodowej o zmianę rozwiązań prawnych dotyczących edukacji dzieci i młodzieży z głębokim upośledzeniem umysłowym. Uważają oni, że obecna formuła realizacji obowiązku szkolnego dyskryminuje tę grupę dzieci i młodzieży i znacznie narusza ich konstytucyjne prawo do nauki.

Powstała  strona internetowa na której zamieszczone są propozycje zmian w prawie oświatowym oraz efekty działań  akcji:   inicjatywa.zss11.krakow.pl

Oto pismo w tej sprawie do Krystyny Szumilas Minister Edukacji Narodowej:

„My, pracownicy Zespołu Szkół Specjalnych nr 11 w Krakowie, zwracamy się z apelem o zmianę rozwiązań prawnych dotyczących edukacji dzieci i młodzieży z głębokim upośledzeniem umysłowym. Uważamy, że obecna formuła realizacji obowiązku szkolnego tę grupę dzieci i młodzieży dyskryminuje  oraz znacznie  narusza ich konstytucyjne prawo do nauki.  Dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem powinni być w pełni włączeni w nurt edukacji szkolnej i mieć wszystkie prawa przysługujące im jako uczniom.

Jesteśmy nauczycielami – pedagogami, logopedami, psychologami pracującymi w Zespole Szkół Specjalnych nr 11 w Krakowie. Większość naszych uczniów to dzieci i młodzież ze sprzężonymi niepełnosprawnościami. Wśród nich znaczącą grupę stanowią dzieci i młodzież, która w obrębie swoich niepełnosprawności sprzężonych ma również głębokie upośledzenie umysłowe.

Edukacja tej grupy osób jest regulowana rozporządzeniem MEN z dnia 30 stycznia 1997 r. w sprawie zasad organizowania zajęć rewalidacyjno-wychowawczych dla dzieci i młodzieży upośledzonych umysłowo w stopniu głębokim. Według tego rozporządzenia  dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem  spełniają  obowiązek  szkolny (obowiązek nauki) uczestnicząc w indywidualnych lub grupowych zajęciach rewalidacyjno-wychowawczych. Zajęcia te, w myśl rozporządzenia oraz ustawy o systemie oświaty, są więc tożsame z edukacją.

Jednakże  przepisy oświatowe dotyczące organizacji edukacji innych grup uczniów zawierają wytyczne, których w tym rozporządzeniu nie ma. Brakuje w nim  określenia  podstawy programowej, czy też zakresu treści nauczania i wychowania (jak np. w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla uczniów z upośledzeniem umiarkowanym i znacznym w szkołach podstawowych i gimnazjach) lub chociażby wyodrębnionych form zajęć. Nie ma również postawionych celów zajęć, zadań dla uczniów. Są jedynie nakreślone obszary oddziaływań. Już samo to powoduje, że  można sobie zadać pytanie, czy edukacja i zajęcia rewalidacyjnowychowawcze rzeczywiście powinny być postrzegane jako  tożsame?

Nasze ponad dwudziestoletnie doświadczenia oraz nasza wiedza dowodzą, że uczniowie z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, podobnie, jak ich sprawniejsi intelektualnie koledzy, uczą się nowych umiejętności, rozwijają swoje kompetencje poznawcze, społeczne, porozumiewania się, ruchowe.  Może nie są to spektakularne sukcesy, ale wyraźnie dostrzegamy zmiany, które zachodzą dzięki naszym oddziaływaniom. Ma to bezpośrednie przełożenie na jakość życia naszych uczniów.

Uważamy, że ten proces nabywania nowych umiejętności, który odbywa się w dużej części na terenie szkoły, powinien być nazywany – również w świetle prawa  – edukacją.

Poza samym terminem edukacji, z którego przepisy oświatowe wykluczają dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem, istotny jest jeszcze cały system wsparcia, jaki  uczniowie w szkole otrzymują. Dzieci i młodzież ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, na każdym poziomie swojej szkolnej ścieżki, mają prawo do rewalidacji indywidualnej oraz  zajęć specjalistycznych z logopedą, pedagogiem, psychologiem.

Każdy z tych specjalistów może wiele wnieść w jakość edukacji, wzbogacić proces nauczania i  wychowania, odpowiedzieć na specyficzne potrzeby rozwojowe uczniów. Dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem nie mają zajęć indywidualnych oraz zajęć specjalistycznych.  A potrzebują ich w co najmniej takim samym stopniu, jak rówieśnicy. Rozporządzenie z dn. 17 listopada 2010 r. w sprawie zasad  udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i  placówkach, które szczegółowo opisuje sposób i zakres udzielanej pomocy dotyczy wszystkich uczniów, z  wyłączeniem  osób z głębokim upośledzeniem.  Tak więc stosunkowo niedawno powstała regulacja  prawna podtrzymuje w dalszym ciągu proces dyskryminacji jednej grupy dzieci i młodzieży. W dodatku tej  grupy, która szczególnie potrzebuje wielospecjalistycznego wsparcia.

Dzieciom i młodzieży z głębokim upośledzeniem nie przysługuje również prawo do udziału w zajęciach świetlicowych. Ogranicza to ich kontakt z rówieśnikami, możliwość rozwijania umiejętności spędzania czasu wolnego. Jest to bardzo znaczące z punktu widzenia rozwoju umiejętności społecznych. Nie ma innej  grupy dzieci, która byłaby pozbawiona tej aktywności, a ich rodzice takiego wsparcia instytucji w  organizacji czasu pozalekcyjnego.  Skutkuje to najczęściej również tym, że przynajmniej jedno z rodziców  ma mocno ograniczoną możliwość podjęcia pracy zawodowej, ponieważ ich dzieci przebywają w  szkołach lub ośrodkach przez znacznie krótszy czas.

Przepisy oświatowe pozwalają, aby małe dzieci z głębokim upośledzeniem były w jednej grupie ze znacznie nawet starszymi kolegami. Zbliżony poziom poznawczy nie powinien być jedynym wyznacznikiem doboru uczestników zajęć w grupach, podobnie, jak rzecz się ma w gronie sprawniejszych uczniów.

Sposób oddziaływań edukacyjnych winien być dostosowany do wieku osoby – dobór zajęć, ich treść,  pomoce dydaktyczne. Niezbędne jest więc zachowanie podziału na grupy wiekowe. Ta sfera jest  całkowicie pominięta w rozporządzeniach, co może prowadzić do wielu nadużyć i braku adekwatnych do  potrzeb rozwojowych osoby działań. Zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze nie gwarantują również  udziału w lekcjach religii. Jest to kolejny przejaw nierównego traktowania tej grupy dzieci i młodzieży.

Wszystkie dzieci i młodzież, które realizują w Polsce obowiązek szkolny  mają status ucznia.

Wszystkie, poza dziećmi z głębokim upośledzeniem umysłowym. Nawet kiedy odbywają

zajęcia zespołowe na terenie szkoły, nie  stają się  przez to uczniami. Nie są wpisywani do

księgi uczniów, nie  otrzymują legitymacji szkolnej, nie mają założonego arkusza ocen.

Nie otrzymują świadectw na zakończenie  roku szkolnego,  nie  przechodzą z klasy do klasy.

W Systemie Informacji Oświatowej nie są wykazywani jako  uczniowie.

To wszystko powoduje, że system edukacji w naszym kraju, tylko w teorii zapewnia wszystkim dzieciom równe prawo do nauki. W rzeczywistości generuje grupę osób wykluczonych.

Nie jest to duża grupa, dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem stanowią niecały 1% populacji osób z niepełnosprawnością intelektualną. Jest to na jednak z pewnością grupa osób, która powinna mieć takie same prawa, jak pozostałe dzieci i młodzież. Podział osób z niepełnosprawnością intelektualną na osoby z upośledzeniem lekkim, umiarkowanym, znacznym, głębokim jest czymś stygmatyzującym i sprawia, że  polskie szkolnictwo specjalne ma charakter wybitnie segregacyjny.  Zwłaszcza, kiedy idą za  tym rozwiązania prawne ograniczające możliwości dostępu do świadczeń edukacyjno-terapeutyczno-opiekuńczych.  Różnica w umiejętnościach poznawczych oraz poziomie funkcjonowania dzieci z głębokim  upośledzeniem umysłowym oraz dzieci ze upośledzeniem  w stopniu  znacznym  często jest niewielka.

Możliwość błędu w diagnozie dokonywanej w poradni psychologiczno-pedagogicznej jest bardzo  prawdopodobna. Może mieć swoje źródło w gorszej kondycji psychofizycznej dziecka w momencie  badania, braku poczucia bezpieczeństwa w nowej sytuacji, obiektywnym trudnościom diagnostycznym i  konieczności zdania się wówczas na opinie osób towarzyszących dziecku. A konsekwencje takiego błędu  są ogromne i najczęściej nieodwracalne. W obrębie większości krajów Unii Europejskiej dzieci i młodzież z  głębokim upośledzeniem mają takie same prawa, jak ich koledzy. System segregacji i podziałów zniknął już  z większości europejskich szkół. Uważamy, że prawa dzieci z głębokim upośledzeniem względem edukacji  powinny być wyrównane. System obowiązujący dzisiaj powoduje, że ich status jest niższy, niż  rówieśników, pozbawia ich wielu praw,  wręcz dyskryminuje,  a w konsekwencji prowadzi do  zmniejszenia szansy na osiągnięcie pełni możliwości rozwojowych. Nie znajdujemy powodów do podtrzymywania obecnych rozwiązań prawnych, zwłaszcza, że są one niesprawiedliwe i krzywdzące,  powodują wykluczenie z systemu edukacji grupę osób, która potrzebuje szczególnego wsparcia w tej  dziedzinie.

System oświaty w Polsce w świetle ustawy o systemie oświaty zapewnia w szczególności:

1. realizację prawa każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i  młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju;(…)

2. dostosowanie treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów, a także  możliwość korzystania z pomocy psychologiczno-pedagogicznej i specjalnych form pracy dydaktycznej;

3. możliwość pobierania nauki we wszystkich typach szkół przez dzieci i młodzież niepełnosprawną oraz  niedostosowaną społecznie, zgodnie z indywidualnymi potrzebami rozwojowymi i edukacyjnymi oraz  predyspozycjami.

Dopóki dzieci i młodzież z głębokim upośledzeniem nie zostaną w pełni włączeni w nurt edukacji, dopóki nie  staną się uczniami, powyższe słowa pozostają w sferze  postulatów.”

Pismo pochodzi ze strony  inicjatywa.zss11.krakow.pl

Copyright Ⓒ 2011 - 2018 LFOON-SW

%d bloggers like this: