BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Zapisz się na newsletter

Sport powrót
9 Wrzesień 2012

Paraolimpiada: Chińczycy za mocni, jest srebro!

W ostatnim finale tenisa stołowego podczas Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie Polska walczyła z Chinami. Był to pojedynek o złote medale w turnieju drużynowym mężczyzn z klasami niepełnosprawności 9-10.

Niestety Polacy przegrali ten mecz 2:3 i zdobyli srebrne medale, dwa punkty dla naszego zespołu zdobył indywidualny mistrz paraolimpijski Patryk Chojnowski. To już 36.medal naszej reprezentacji w Londynie!

 

W pierwszym pojedynku finałowego meczu Polaków z Chińczykami spotkali się ze sobą dwaj mistrzowie paraolimpijscy z Londynu. Patryk Chojnowski zdobył bowiem wcześniej indywidualnie złoty medal w klasie 10, a Ma Lin w klasie 9. Starcie dwóch mistrzów fantastycznie rozpoczął Polak, który w dwóch pierwszych setach nie dał Chińczykowi żadnych szans. Wygrał 11:3 i 11:6 i wydawało się, że mecz już długo nie potrwa. Tymczasem Chińczyk odrodził się w trzecim secie, którego wygrał równie zdecydowanie jak Polak pierwszego. Ma Lin również w czwartym secie był lepszy i zrobiło się już naprawdę niebezpiecznie. Na szczęscie Patryk w porę odzyskał pewność siebie i pokonał reprezentanta Chin w piątym secie 11:7 i zapewnił naszej drużynie pierwszy punkt w meczu.
W drugim meczu przy stole pojawił się wicemistrz olimpijski w klasie 10 Chińczyk Ge Yang, a zmierzyć się z nim musiał Sebastian Powroźniak. Nasz tenisista na pewno nie był faworytem tego meczu, chiński pingpongista udowodnił to w pierwszych dwóch setach, które wygrał gładko do 2 i 6. Sebastian zdołał jeszcze wygrać trzecią partię 11:8, ale w kolejnej Chińczyk znowu był nie do pokonania, pozwolił Powroźniakowi na zdobycie zaledwie trzech punktów. Yang doprowadził więc do remisu w meczu.
Trzeci pojedynek tego meczu był rewanżem za finał turnieju indywidualnego w klasie 10. Chojnowski wygrał wtedy z Ge Yangiem, a podrażniony tą porażką mistrz paraolimpijski z Pekinu na pewno miał wielką ochotę na powetowanie sobie tego niepowodzenia w turnieju drużynowym. Chińczykowi rewanż się nie udał, mecz był w miarę wyrównany, ale to Polak znowu był górą. Chojnowski podobnie jak w finale turnieju indywidualnego nie pozwolił Chińczykowi na wygranie choćby jednego seta. Pierwsze dwa wygrał 11:9, a trzeciego 11:6 i Polska wyszła w meczu finałowym na prowadzenie 2:1.

Podbudowany zwycięstwem kolegi Powroźniak wygrał w kolejnym pojedynku pierwszego seta z Ma Linem 11:9, ale to było wszystko na co było stać Polaka w pojedynku z mistrzem paraolimpijskim. Kolejne trzy sety padły już łupem chińskiego zawodnika, który wygrywał kolejno do 3, 5 i 7. Tym samym doprowadził do remisu i o losach mistrzostwa paraolimpijskiego w turnieju zespołowym musiał zadecydować pojedynek deblowy.

We wcześniejszych spotkaniach Polaków dochodziło już do takiej sytuacji w ćwierćfinale ze Szwedami i półfinale z Hiszpanami. Za każdym razem Polacy takie starcie wygrywali i awansowali do kolejnej rundy. Mecz z Chińczykami był bardzo wyrównany, ale Polakom udało się wygrać tylko trzeciego seta. Niestety tym razem lepsi okazali się Azjaci, ale naszym zawodnikom i tak należą się wielkie brawa za dotarcie do wielkiego finału.

Artykuł pochodzi ze strony Tylkoigrzyska.pl

Copyright Ⓒ 2011 - 2016 LFOON-SW

Administrator 2011 - 2016 Mateusz Urbański