BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Zapisz się na newsletter

Artykuły powrót
2 Kwiecień 2017

Szkoła Specjalna w Matczynie

27 kwietnia 2017 roku w Bychawskim Centrum Kultury odbyła się I Powiatowa Konferencja Szkolnictwa Specjalnego. Wśród uczestników zabierających głos w tej konferencji miałam być i ja, jako rodzic byłego już ucznia. Niestety choroba zatrzymała mnie w domu na kilka dni. O przebiegu konferencji nie mogę nic powiedzieć, poza tym, co wyczytałam z plakatu www.zssmatczyn.pl, ale chcę napisać kilka słów o moich, a właściwie naszych tj. Sebastiana i jego rodziców, doświadczeniach z edukacją w jednej ze szkół w powiecie lubelskim

W 2009 roku otrzymaliśmy informację od dyrekcji szkoły do której uczęszczał wówczas syn, że nie zostanie mu wydłużony o rok etap edukacji na poziomie gimnazjum. Do codziennych naszych problemów, jako rodziców dziecka z niepełnosprawnością, dołączył jeszcze jeden nie lada problem. Co dalej z naszym 19 –latkiem? Który z działających wówczas w Lublinie mieście wojewódzkim ośrodków przyjmie pod swoje skrzydła sympatycznego, uspołecznionego i pełnego życia młodzieńca ze złożoną niepełnosprawnością, poruszającego się na wózku? Poszukiwania trwały długu. Niestety żadna placówka działająca na rzecz osób z niepełnosprawnością wtedy w Lublinie, nie mogła spełnić naszych najskromniejszych oczekiwań.

I tak trafiliśmy do Matczyna … 22 km oddalonego od naszego miejsca zamieszkania. Na umówione spotkanie z Panią Dyrektor jechaliśmy bez wiary w sukces. Jakież było nasze zdziwienie kiedy okazało się, że wózek syna nie jest problemem, brak mowy werbalnej czy zaburzona znacznie motoryka mała, to też nic strasznego. Po kilkunastu minutach rozmowy Pani Dyrektor przywróciła nam wiarę w ludzi. Spadł nam ciężar z serca. Nasze życie stało się weselsze, łatwiejsze, bo pomniejszone o jeden bardzo ważny problem, a droga z Matczyna nie była już tak długa jak wcześniej. Mąż stwierdził, że szczęście syna, jego dalszy rozwój i kontakt z grupą rówieśników są ważniejsze niż 90 kilometrów, które codziennie będzie musiał pokonywać dowożąc Sebastiana do szkoły. Najważniejsze, aby tylko został tam przyjęty. I tak się stało. Trzeba było tylko załatwić sprawy formalne w urzędach w Lublinie ( następna droga przez mękę) i Sebastian został uczniem szkoły w Matczynie.

Były to niebywałe 4 lata w życiu naszej rodziny. Pełne przygód podczas dojazdów do szkoły: zasypana śniegiem i/lub oblodzona droga, zwierzęta na skraju lasu poszukujące pożywienia w zimie, droga zlana słońcem w upalne dni czerwca, czasami podróż w strugach ulewnego deszczu czy burzy, wymuszone postoje przed zaporami na przejeździe kolejowym w Motyczu, latające na głowami samoloty w Radawcu.

Sama szkoła była (jestem przekonana, że jest dalej) przyjazna uczniom z niepełnosprawnością. Kompetentna kadra pedagogiczna, terapeutyczna, personel pomocniczy. Ludzie życzliwi, pełni pomysłów na ciekawą pracę z niepełnosprawnym uczniem. Co prawda sale lekcyjne nie zaliczały się do wielkich, patrząc na to, że było kilu uczniów na wózkach, ale najważniejsza była atmosfera w nich panująca. Nie jednokrotnie uczestniczyliśmy w życiu szkoły biorąc udział w licznych imprezach i spotkaniach okolicznościowych. Czuło się zawsze serdeczną, ciepłą i rodzinną atmosferę.

Grono nauczycielskie

Zdjęcie ze strony internetowej www.zssmatczyn.pl

Dziękujemy Pani Dyrektor Renacie Rejnowskiej, wychowawczyni syna Pani Anecie Frąk-Tuziemskiej, nauczycielom, terapeutom, wszystkim pracownikom Zespołu Szkół Specjalnych przy DPS w Matczynie za 65 tysięcy kilometrów Dobrej Edukacji naszego syna Sebastiana.

Na zawsze zostaniecie Państwo w naszych sercach.

Anna Szmidt

Copyright Ⓒ 2011 - 2016 LFOON-SW

Administrator 2011 - 2016 Mateusz Urbański