BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

16 Październik 2012

Turnus rehabilitacyjny w Stegnie

Podopieczni placówek PSOUU Koła w Łęcznej w dniach od 01-15.10.2012 uczestniczyli razem ze swoimi rodzicami w turnusie rehabilitacyjnym w Stegnie.

Stegna – leży na pasie mierzei wiślanej, na trasie do Krynicy Morskiej. Ośrodek w którym przebywała nasza grupa jest ogrodzony – znajduje się w sosnowym lesie.
Plaża oddalona jest od ośrodka około 500 m. dojście  do niej prowadzi leśną drogą.

Na naszą grupę czekały pokoje 2 osobowe oraz studia apartamentowe do 4 osób. Wyposażenie pokoi: wszystkie pokoje z łazienkami, telefonem, tv sat, balkonem.

W cenie turnusu grupa miała:  3 posiłki, do 3 zabiegów dziennie dla każdego uczestnika  i  1 zabieg dla opiekuna. Zabiegi świadczyły przesympatyczne  panie: Ania Zakrzewska i Edyta Wodzinowska, opiekę pielęgniarską sprawowała pani Irena Stąpor. Dziękujemy za opiekę.

Zabiegi  rehabilitacyjne oferowane  w  OW BAŁTYK:
masaż podciśnieniowy boa, magnetoterapia, fotele prezydenta, hydromasaż (jaccuzy),  krioterapia, stymulacja kotza, prąd traberta, tonoliza, tens, ultradźwięki, interdynamic,   galwatronic ,  laser, lampa  solux, biotron, solaris, prądy wg nemeca, aquavibron, rotory i rowery rehabilitacyjne, żele ciepłe, zimne, okłady borowinowe, masażer do stóp, mgiełka ,ćwiczenia indywidualne i grupowe,  inhalacje, masaż kosmetyczny twarzy, ćwiczenia na stołach  rekondycyjnych, badanie cukru ,ugul, sauna, solarium, masaż stóp.

Ćwiczenia na stołach rekondycyjnych

Ośrodek zapewnił przebywającym na turnusie wiele atrakcji – muzyka na żywo – wieczorki taneczne, dyskoteki, wycieczkę do Gdańska, zwiedzanie Katedry w Oliwie – koncert organowy oraz pokazy kulinarne z degustacją  – szynka pieczona w owocach, Spagetti po skandynawsku, ziemniaki po chłopsku, słodka niespodzianka.

Weronika z rodzicami, Łukasz na śniadaniu

Kuchnia jaką prowadzi Ośrodek Wypoczynkowy „Bałtyk” jest w stanie zadowolić najbardziej wybrednego gościa  ilościowo jak i smakowo.

degustacja – szynka pieczona w owocach,

Spagetti  po skandynawsku

Na ręce Prezesa – Pana Mariusza Biak składamy podziękowanie wszystkim pracownikom za mile spędzony czas w Państwa Ośrodku, dziękujemy paniom z recepcji, obsłudze sali, panu kierowcy, etc.

Kolejna atrakcja turnusu to wyjazd do Gdańska – zwiedzanie, zakupy, koncert organowy w Archikatedrze w Oliwie,

wejście na koncert grupy

O pięknie tego zabytku nie sposób pisać, należy go zobaczyć a koncert to „uczta dla duszy”

Gdańsk jest jednym z najstarszych miast Polski, o ponad tysiącletniej historii, posiada wiele zabytków architektury.. Archikatedra w Oliwie jest najstarszym i najwspanialszym obiektem zabytkowym Pomorza Gdańskiego, stanowiąc zlepek prawie wszystkich stylów występujących w okresie ponad 800 lat w Europie. Cieszyła się uznaniem już od czasów średniowiecznych, stanowiąc nekropolię książąt gdańskich. Była odwiedzana także przez polskich władców.
W 1976 roku podniesiono ją do godności Bazyliki Mniejszej, stając się w 1992 roku archikatedrą.

Iwona z mama w Gdańsku

Rodzice o wyjeździe:

P. Krystyna  – „nie byłabym tu nigdy, o morzu mogłam pomarzyć tego szczęścia tak wiele jak wody w naszym morzu. Ośrodek, co tam mówić, tyle sympatycznych osób, jedzenie  nie sposób  przejeść a tak różnorodne, to co zobaczyłam z córką będę pamiętać do końca swoich dni… Dobrze być w stowarzyszeniu i mieć taką swoją  Marię która dba o nasze dzieci i o nas.  Dzięki niej jestem tu w Stegnie, wszystko załatwiła o nic nie musiałam się martwić„.

P. Jola  K – „wspaniały Ośrodek, w czasie tego wyjazdu wypoczęłam a Weronika świetnie sobie radziła w czasie posiłków, dużo spacerowaliśmy. Moja mama pochodziła z Gdańska, pobyt w Stegnie to też okazja do spotkania się z krewnymi. Wysoka fala, wiejący wiatr nie był przeszkodą aby spacerować. Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu.

Danusia P – „Boże ta woda nie ma końca, tyle jej, że aż  się wierzyć nie chce że nic nie zaleje (mama Renatki pierwszy raz nad morzem i na tak długim wyjeździe poza dom). Nie wierzę, że tu jestem i nic nie robię tylko chodzę, jeżdżę spaceruję. Czas mi się bardzo dłużył na początku bo ciągle myślałam, że w domu mam wiele do zrobienia.. Dobrze, że poznałam innych rodziców jak człowiek pogadał to i swój „problem” zrobił się mniejszy”.

Renatka P. – „(śmiech) dobrze, że namówiłaś ciocia mamę  na ten wyjazd, wreszcie zobaczyła morze na żywo a i zabiegi też jej się przydały. Jestem zadowolona, szkoda że padało jak byliśmy w Gdańsku”.

Łukasz L. – „Jeszcze tu przyjadę, powiem cioci Danusi(rehabilitantka w WTZ), że ćwiczyłem na 3 stołach (ćwiczenia na stołach rekondycyjnych) a przydałyby się nam takie w warsztatach, w internecie poszukam i pokażę wszystkim. Zbierałem muszelki nad morzem dla pani Marzenki (instruktor Łukasza), kupiłem pamiątki i upominki dla swoich koleżanek i kolegów. Słuchałem w kościele utworów Bacha bardzo mi się podobało.

Chcieć to móc a móc to chcieć, marzenia się spełniają ale należy marzyć.

Cieszę się, że wszyscy byli zadowoleni z wyjazdu, rzeczywiście w Ośrodku wszystko było dopracowane a obsługa przesympatyczna. Pogoda też na nie zawiodła, co sprzyjało zbieraniu bursztynu, muszelek. Każdy mógł znaleźć, coś dla siebie… a rodziców nie trzeba było zachęcać do integracji.

Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy,
wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania,
jak wzbudzanie tego światła  na twarzach otaczających nas ludzi.

Znaleźć wrażliwych ludzi, którzy czują to, co my, jest z pewnością największym szczęściem na ziemi.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do sprawienia  radości i zadowolenia naszej grupie.

Maria Lisek-Zięba

Copyright Ⓒ 2011 - 2018 LFOON-SW

%d bloggers like this: