BIULETYN INFORMACYJNY
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

7 Październik 2011

Wywiad z Dyonizym Miłkowskim

Dyonizy Ludomir Miłkowski, poeta. Od wielu lat choruje na cukrzycę. Jest potomkiem Zygmunta Miłkowskiego pseudonim Teodor Tomasz Jeż, uznanego w literaturze twórcę oraz wielkiego patriotę.

Krzysztof Rzepecki – Co skłoniło Pana do pisania wierszy? Jaki był początek Pana twórczości?

Dyonizy Miłkowski – Nie skłoniło mnie praktycznie nic, po prostu siadam i piszę o tym, co we mnie jest, jaki świat widzę. Piszę często w samochodzie na kolanie, tematy wierszy przychodzą same. Trzy tomiki poezji: „Tożsamość”, „Spuścizna” i „Kwitnący Świat”, które mam zamiar wydać, są już przygotowane, ale ciągłe dopisywanie nowych utworów spowodowało, że nie mogę przygotować ich do druku. Moje wewnętrzne przemyślenia mówią, że utwór pisany dla przeciętnego czytelnika nie powinien być za długi, tomik poezji nie powinien być za obszerny, ponieważ byłby niezrozumiały i nużący.

KR – Skąd Pan bierze inspiracje do swojej twórczości?

DM – Inspiracje pokazuje i daje nam życie, wspomnienia, wewnętrzne uczucia do kogoś, do czegoś, do samego życia. Inspiracją dla mnie jest to, co chciałbym przekazać następnym pokoleniom. Mój przyjaciel Stanisław Kwietniewski sprawił, że zacząłem wychodzić ze swoimi utworami do innych ludzi.

KR – Czy interesuje się Pan twórczością innych poetów? Jaki jest Pana ulubiony poeta?

DM – Cenię twórczość Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza. Czytam utwory naszych klasyków Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego. Twórczość innych poetów jest dla mnie tylko czystym przeżyciem z tym konkretnym poetą. Po to, żeby zrozumieć każdy utwór człowiek musi wczuć się sposób myślenia autora utworu, co on chce przekazać. Każdy człowiek jest inny i w odmienny sposób wyraża swoje duchowe przeżycia.

KR – Czy organizuje Pan często wieczorki poezji?

DM – Organizuję, przychodzą na nie ludzie niepełnosprawni po to, aby przebywać wśród innych ludzi, pragną, aby coś im poczytać. Bardzo lubią słuchać wierszy o kwiatach, pragną słuchać poezji mówiącej o uczuciu piękna. To daje im możliwość oderwania się od choroby.

W swojej twórczości mam utwory związane z uszanowaniem niepełnosprawności. Często człowieka niepełnosprawnego wiele kosztuje, żeby pokazać się ze swoją chorobą wśród ludzi zdrowych. Część utworów powstałych podczas mojego pobytu w sanatorium w Bieszczadach, jest obecnie w opracowaniu bieszczadzkich grup trubadurowych. Oprócz wierszy piszę także teksty piosenek. Będąc w Hiszpanii oglądałem corridę. Na podstawie tego wydarzenia powstał wiersz „Corrida wrażliwa”.

KR – Jak scharakteryzowałaby Pan swoją twórczość?

DM – W swojej twórczości sięgam do życia swojego przodka Zygmunta Miłkowskiego, pseudonim Teodor Tomasz Jeż. Większa część mojej twórczości opiera się na przeżyciach, na historii Kresów Wschodnich.

KR – Czy oprócz poezji zajmuje się Pan inną twórczością?

DM – Tak, opracowuję w tej chwili sagę rodzinną, powieść związaną z miejscem mojego urodzenia, czyli ze wsią Łysaków. Część utworów poświęcam swojej rodzinie, mam dwie córki i syna, piętnaścioro wnucząt. Jedna z córek wraz z mężem i dziećmi są misjonarzami w Serbii.

KR – Jakie są Pana pasje oprócz poezji? Jak najchętniej spędza Pan czas wolny?

DM – Moją największą pasją są góry, turystyka, narty i jazda na rowerze. Wiele moich wierszy jest poświęconych moim przygodom w górach, są to np. wiersze: „Przeciążenie”, „Gest Gór”,  „Mnichowe Królowanie”, „Smak Gór”.

KR – Jak spędził Pan tegoroczne wakacje?

DM – W tym roku byłem w Hiszpanii. Zwiedzanie Madrytu, Barcelony, Costa Brava pozwoliło mi na poznanie historii części tego pięknego kraju.

KR – Czy może nam Pan zdradzić, jakie są Pana marzenia?

DM – Moje marzenia są związane z jesienią mojego życia. Od dłuższego czasu planuję przekazać swoje odczucia za pomocą malarstwa. Im jestem starszy, tym ta potrzeba przekazania siebie innym, jest coraz większa.

KR – Jakie ma Pan plany na przyszłość?

DM – Swoje plany wiążę z pracą. Większość wolnego czasu poświęcam rodzinie, moim licznym wnukom. Również najbliższej rodzinie, której są dedykowane niektóre moje wiersze.

Chcę przekazać młodemu pokoleniu to, co jest dobre w człowieku, zagrożenia płynące z codziennego życia, i to, jakim trzeba być człowiekiem.

KR – Dziękuję za rozmowę.

Autobiografia

Recenzje wierszy

Wiersze

Krzysztof Rzepecki

Copyright Ⓒ 2011 - 2018 LFOON-SW

%d bloggers like this: